Lubię tu wracać... był to jeden z pierwszych obiektów, który odwiedziłam z aparatem w dłoni, zrobił na mnie spore wrażenie, zwłaszcza baszty które, zdawać by się mogło, niczym wartownicy strzegą resztek pałacu. Na jednym ze zdjęć oficyna znajdująca się tuż przy pałacu, co istotne... zamieszkała po dziś dzień. Kolejne zdjęcie-ciekawostka na którą natknęłam się w pałacowym parku, nie mam pojęcia jak metalowe elementy roweru stały się nierozłączną częścią starego drzewa ale wygląda to dość intrygująco.
