sobota, 26 września 2015

Pałac w Kościelnikach Górnych


Stanąć przed tym pałacem to trochę jakby znaleźć się w krainie baśni. Zewnętrzna bryła obiektu robi niesamowite wrażenie, niestety nie udało się zwiedzić jego wnętrz ale to, co można było dostrzec przez okna, przypominało stan surowy-zdemolowany... 

Pałac jest własnością prywatną od blisko 11 lat i z tego co udało nam się dowiedzieć na miejscu, niewiele przez te 11 lat zostało zrobione. Przed pałacem zaparkowany stoi stary wóz strażacki, natomiast wokół pałacu krążył i szczerzył groźnie zębiska czarny drapieżnik, musiałam mu zatem poświęcić choćby jeden kadr w albumie :).
Szukając informacji na temat pałacu wpadłam między innymi na ten artykuł... Niszczyciel? Przyznam szczerze, że mam pewien dylemat w jednoznacznej ocenie tej sytuacji. Z jednej strony rzeczywiście nie raz, nie dwa słyszałam o utrudnieniach (czy to konserwatorskich czy też typowo biurokratycznych) które spotykają Właścicieli zabytków w Polsce, z drugiej natomiast tam naprawdę nic się nie dzieje, park zarasta, na tarasach i dachu wyrosły młode drzewka, część szyb jest powybijana, rynny pozrywane a część budynków gospodarczych po prostu runęła... Trudno zrozumieć i w tym konkretnym przypadku jeszcze trudniej oceniać.








Więcej zdjęć na moim fanpage Fotografia Dokumentalna - Wioletta Kozłowska

6 komentarzy:

  1. Kot pałacowy to pewnie duch tego pięknego obiektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duch i Strażnik w jednej kociej osobie ;)

      Usuń
  2. Wioletto, mamy takie same odczucia co do tego miejsca i działań właściciela. Podobnie o tym piszemy na blogu, nie odgapiamy od Ciebie, serio serio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet przez myśl mi to nie przeszło, serio, serio ;)... a już zupełnie poważnie to też trudno mieć inne odczucia aniżeli właśnie te o których można przeczytać czy to u Was czy u mnie, poza tym... im więcej nas tym lepiej, być może w końcu ktoś pochyli się nad losem tych miejsc :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Mieszkam w miejscowości Szyszkowa .Do pałacu mam zaledwie dwa kilometry.Szkoda,że popada w ruinę. W Szyszkowej także jest pałac. Ma przełożony dach ,jest w trochu lepszym stanie niż ten w Kościelniku Górnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem z Twojej wypowiedzi, że nadal się tam nic nie zmieniło... smutne...

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz ...
Moderowanie komentarzy jest włączone.